Kraków, 26 października 2009 r.
Oświadczenie
Wydarzenia, które miały miejsce na sobotniej Radzie Naczelnej, należy oceniać w dwóch wymiarach: prawnym i politycznym.
Chronologia zdarzeń przedstawia się następująco: najpierw Zarząd Główny podejmuje decyzję o zawieszeniu 8 członków Stronnictwa, następnie zawieszeni członkowie bezprawnie biorą udział w „głosowaniu” dotyczącym zwołania zjazdu nadzwyczajnego i informują środki masowego przekazu o rzekomym listopadowym kongresie. Przypominamy, że zgodnie z § 14 Statutu SD, Zarząd Główny może zawiesić członka partii w jego prawach. Zawieszenie członkostwa oznacza zawieszenie pełnienia wszystkich funkcji partyjnych. Z żalem informujemy, iż wśród zawieszonych osób jest także dwóch działaczy małopolskiego SD: Pan Stanisław Pilniakowski i Pan Dariusz Sitek.
Nie ulega wątpliwości, iż z punktu widzenia prawnego garstka działaczy próbowała doprowadzić do puczu. Zawieszeni zgodnie z procedurami opisanymi w Statucie członkowie, przeprowadzili prawnie niedopuszczalne głosowania. Już samo to jest dowodem na słuszność decyzji o ich zawieszeniu. Skoro bowiem osoby te nie potrafią zaakceptować statutowych reguł, które same uchwaliły, to nie ma gwarancji, że zasiadając w ciałach przedstawicielskich (np. w Parlamencie) będą w stanie respektować przepisy prawa. W związku z tym SD nie może firmować swoją marką tego typu postaw. Partia polityczna nie jest nieformalnym zgrupowaniem osób, posiada zarejestrowany przez niezawisły sąd statut, który musi być przestrzegany, aby można było mówić o legalnej, działającej na podstawie i w granicach prawa formacji politycznej.
Ostatnie wydarzenia, można opisywać także w kategoriach politycznych. Adam Zyzman, jeden z szeregowych działaczy SD, zarzucił publicznie Prezesowi Zarządu Głównego wodzowski styl przywództwa. Wypowiedź ta świadczy o niezrozumieniu podstawowych reguł prawnych odnoszących się do partii politycznych. Należy więc postawić retoryczne pytania: czy domaganie się procedowania zgodnego ze statutem jest przejawem wodzowskiego sprawowania władzy? Czy demokracja nie polega na konsensusie, woli większości i czy wola ta nie została w pełni uwidoczniona w uchwalonym statucie? W demokratycznym państwie prawa taka sytuacja nie może mieć miejsca ani na płaszczyźnie prawa powszechnie obowiązującego, ani na płaszczyźnie wewnętrznego prawa jakiejkolwiek legalnej organizacji. Powinni to rozumieć wszyscy, którzy aspirują do sprawowania służby publicznej.
Celem działalności Stronnictwa Demokratycznego i sensem jego dalszego istnienia jest walka o to, by w Polsce były zawsze przestrzegane reguły praworządności. Osoby, które tego nie rozumieją nie powinny angażować się w życie polityczne.
Jesteśmy także rozczarowani postawą Pana Adama Zyzmana, który w swojej wypowiedzi prasowej był łaskaw przynajmniej dwukrotnie minąć się z prawdą. Po pierwsze, Pan Adam Zyzman nie jest Sekretarzem Małopolskiej Rady Regionalnej bo taka funkcja nie istnieje, co więcej nie jest on nawet członkiem tej Rady. Po drugie, Pan Zyzman użył obraźliwego określenia „pompowanie klubów”. Dowodzi to, że Pan Zyzman nie może zaakceptować, iż po ponownym zaistnieniu Stronnictwa w życiu politycznym, bardzo dużo osób wstępuje do partii co powoduje strach przed demokratycznymi wyborami wewnątrz SD i eliminacje patologicznych sytuacji, które Pan Zyzman i ludzie jemu podobni uważali za normę.
/-/ Andrzej Prochownik
Wiceprzewodniczący
Rady Naczelnej SD
/-/ Maciej Stańczyk
Prezes Zarządu
Regionu Małopolska SD
/-/ Leszek Poznański
Przewodniczący
Krakowskiego SD